Zwycięstwo z charakterem na zakończenie sezonu

MKS Myszków na zakończenie sezonu pojechał do Boronowa zagrać z miejscową Jednością, zespołem który zgromadził zaledwie 3 punkty mniej w całych rozgrywkach niż nasza drużyna.

Myszkowianie w pierwszej połowie nadawali ton wydarzeniom na boisku ale mimo wywalczonego rzutu karnego nie objęli prowadzenia. Wracający do zespołu Tomasz Rados zmarnował drugą jedenastkę w tej rundzie a w konsekwencji pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym.

W drugiej połowie MKS nadal dążył do zdobycia bramki. Gdy wydawało się, że chwilę po gwizdku wznawiającym grę po przerwie zostanie podyktowana druga jedenastka za faul w polu karnym Jedności i MKS stanie przed kolejną szansą na wykorzystanie karnego, sędzia zdecydował, że faulu nie było a na protesty myszkowian zareagował dając im trzy żółte i jedną czerwona kartkę. Sytuacja kuriozalna a decyzja sędziego godna najcięższych słów krytyki. Mecz prowadzony do tej pory w spokojnej atmosferze zmienił swe oblicze a sędzia nie wytrzymując krytyki trybun popełniał błąd za błędem.

Zostawmy sędziego z jego problemami, kibice licznymi protestami podsumowali już jego wyczyny. Mówimy tu o głównym arbitrze bo do prac arbitrów bocznych większych uwag mieć nie można.

Pozycja Zespół Mecze W R P Punkty Bz Bs +/-
1 (1) Polonia Poraj

30 24 4 2 76 109 12 97
2 (2) Sparta Lubliniec

30 22 3 5 69 100 35 65
3 (3) Orzeł Kiedrzyn

30 16 8 6 56 54 38 16
4 (4) KS Panki

30 16 5 9 53 75 37 38
5 (5) MKS Myszków

30 14 10 6 52 52 33 19
6 (6) Lotnik Kościelec

30 16 2 12 50 69 49 20
7 (7) Unia Kalety

30 13 7 10 46 49 42 7
8 (8) Jedność Boronów

30 14 4 12 46 45 54 -9
9 (9) Warta Mstów

30 12 8 10 44 63 68 -5
10 (11) Liswarta Lisów

30 11 6 13 39 40 62 -22
11 (12) Victoria Częstochowa

30 10 8 12 38 53 56 -3
12 (10) Pogoń Kamyk

30 10 6 14 36 47 54 -7
13 (13) Warta Kamieńskie Młyny

30 10 3 17 33 61 79 -18
14 (14) Orzeł Babienica/Psary

30 6 7 17 25 25 60 -35
15 (15) Orkan Rzerzęczyce

30 3 2 25 11 38 111 -73
16 (16) Znicz Kłobuck

30 1 1 28 4 18 108 -90

Prawie całą druga połowę przyszło niebiesko-białym więc grać w dziesiątkę. Nadal to jednak myszkowianie odważnie atakowali nie robiąc sobie zbyt wiele z przewagi liczebnej gości. Kilka dobrych okazji jednak zmarnowali. Z biegiem czasu podopieczni Jakuba Dziółki zaczęli tracić siły i boronowianie stworzyli sobie kilka dobrych okazji do objęcia prowadzenia po kontratakach. Właśnie fakt, że Jedność mimo przewagi zawodnika grała z kontry najlepiej obrazuje nastawienie mentalne MKS-u, tj. tylko zwycięstwo. Tego domagali się licznie zgromadzeni kibice myszkowskiej drużyny, którzy głośnym dopingiem dodawali sił zawodnikom. W 70 minucie meczu dostali za to nagrodę. Po wrzutce z autu w pole karne piłka przeszła wszystkich obrońców gości a szczupakiem sięgnął ją na siódmym metrze Robert Szczepaniak i uderzeniem w samo okienko zdobył prowadzenie.

Zespół gospodarzy starał się doprowadzić do wyrównania ale nie stworzył już do końca groźnej okazji. Myszkowianie mogli jeszcze podwyższyć z kontry ale wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.

W ostatnim meczu sezonu MKS pokazując wielką wolę zwycięstwa zdobył trzy punkty a cały zespół zasłużył na słowa uznania i duże brawa.

Zwycięstwo na zakończenie dało myszkowianom pewne piąte miejsce, które w kontekście całego sezonu należy uznać za bardzo dobre. Byliśmy najlepszym beniaminkiem a gdyby nie wiele straconych punktów i szans wynik mógłby być jeszcze lepszy. MKS miał jednak swoje problemy i nie był w stanie zagrać w optymalny zestawieniu przez cały sezon. Powodem tego  były liczne urazy. Kontuzjowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. MKS w najsilniejszym składzie może być jeszcze silniejszy.

Jedynie na marginesie można podkreślić, że mecz został rozegrany na doskonałej jakości murawie. Dodać też należy, że jest na boisku zamontowane jest sztuczne oświetlenie. Piszemy o tym, ponieważ Boronów to kolejna miejscowość, w której przyszło nam grać dysponująca wysokiej klasy infrastrukturą. Czy doczekamy się oświetlenia również i na naszym stadionie?

Jedność Boronów – MKS Myszków 0:1 (0:0)

Skład MKS: Bruś – Mikołajczyk, Krawczyk, Filipowicz, Majer – Gradek, Napora, Szczepaniak, Wrona, Rados – Gradek

Grali też: Błaszczyk, Szczepankiewicz, Wieczorek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + twenty =