3 punkty na inaugurację

[dropcap]W[/dropcap] sobotę o godz. 13.00 MKS w meczu inaugurującym sezon 2014/2015 Częstochowskiej ligi okręgowej spotkał się z Orłem Kiedrzyn. Zespół Orła w poprzednim sezonie zajął trzecią lokatę w lidze, plasując się o dwa oczka wyżej niż myszkowianie. Oba zespoły borykały się jednak ze sporymi problemami w okresie przygotowawczym. Zespół Orła po sporych zmianach, rozpoczął przygotowania do rozgrywek w ostatniej chwili i rozegrał jedynie dwa mecze sparingowe. MKS wprawdzie zaliczył pełny okres przygotowawczy jednak w klubie miała miejsce prawdziwa rewolucja. Wielu nowych zawodników pojawiło się w składzie, więc nowy trener nie miał możliwości na zgranie zespołu. Zawodnicy dołączali do zespołu do ostatniej chwili.

Umiejętności indywidualne były jednak od samego początku po stronie MKS-u. Mecz toczył się na połowie kiedrzynian nie mówiąc już, że często w obrębie 30 metr bramki strzeżonej przez Michała Szotę. Myszkowianie oddawali mnóstwo strzałów jednak bramka Orła była niezdobyta. Bezwzględnie bohaterem spotkania w tej części meczu był bramkarz gości, były zawodnik MKS-u Michał Szota ratujący swój zespół wspaniałymi interwencjami. Stuprocentowe sytuacje zmarnowali Szymon Zboralski i Kamil Korbel. Myszkowianie dominowali ale dopiero w nie groźnej sytuacji z 40 minuty spotkania udało się zdobyć prowadzenie. Miękkie dośrodkowanie z bocznego sektora Tomasza Zdanowskiego strzałem głową na bramkę zamienił Tomasz Rados. Chwilę po zdobyciu bramki sytuacje sam na sam z bramkarzem zmarnował Szymon Zbroralski, który przegrał pojedynek sam na sam z Michałem Szota. Do końca pierwszych 45 minut nic się już nie zmieniło.

2 kolejka || MGLKS Liswarta Krzepice - MKS Myszków

W drugiej połowie meczu myszkowianie nadal mieli dużą przewagę, w szczególności w posiadaniu piłki. Stworzyli kilka dogodnych sytuacji jednak jedynie ta z 50 minuty zakończyła się uznaną przez sędziego bramką. Krystian Winnicki zagrał wzdłuż linii piątego metra a Szymon Zboralski jedynie dołożył nogę strzelając do siatki kiedrzynian. Myszkowianie zdobyli jeszcze prawidłowo bramkę ale sędzia pośpieszył się z podniesieniem chorągiewki nie czekając na finalizację sytuacji wypracowanej przez tego samego zawodnika, który nikomu piłki nie zagrywał.

Myszkowianie do końca meczu stworzyli jeszcze kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki jednak skuteczności nadal zespołowi brakuje. Po dobrym występie MKS zdobył pierwsze w sezonie trzy punkty. Zespół w kolejnych meczach powinien być bardziej zgrany, bowiem czas powinien działać na korzyść myszkowian.

W kolejnym meczu MKS zmierzy się na wyjeździe z Liswartą Krzepice, beniaminkiem ligi okręgowej. Na swoim boisku zobaczymy nasz zespół 23 sierpnia o godz. 17.00 a przeciwnikiem będzie Unia Kalety.

MKS Myszków – Orzeł Kiedrzyn 2:0 (1:0)

Skład MKS-u: Bruś – Kołodziej, Zdanowski, Maternik, Nowakowski – Korbel, Gajda, Szczepaniak, Rados, Winnicki – Zboralski
Grali też: Szczepankiewicz, Wrona, Kryger, Kowalski

Bramki MKS: Rados, Zboralski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four + 9 =