Bohater Bruś

Na kolejną próbę nerwów wystawili kibiców zawodnicy MKS-u. Pozornie nie najmocniejsza drużyna Pogoni Kamyk stawiła duży opór podopiecznym Jakuba  Dziółki i zasłużenie wywiozła z Myszkowa punkt. Byli jednak kolejną drużyną jaką gościliśmy, która z łatwością mogła wywieź komplet punktów. Jedynie znakomita dyspozycja Michała Brusia w bramce spowodowała, że myszkowianie skończyli mecz bez straty gola.

Pogoń była zdecydowanie najlepszą drużyną jaką gościliśmy na wiosnę w Myszkowie. Pozycja, którą zespół ten zajmuje w tabeli jest absolutnie myląca. Wzmocniony zimą kilkoma wartościowymi zawodnikami zespół miał wiele walorów, które pozwolą mu zdobyć w tej rundzie jeszcze sporo punktów. Paradoksalnie jednak myszkowianie byli dużo bliżej zwycięstwa niż w meczu z Liswartą Lisów w ostatnim rozegranym u siebie spotkaniu. Znakomite sytuacje do zdobycia bramki zmarnowali jednak Tomasz Rados, który z rzutu karnego trafił w słupek oraz Kamil Korbel, który po znakomitym podaniu Sebastiana Szczepankiewicza z trzech metrów trafił wprost w bramkarza gości.

Pogoń zagrała bardzo ofensywnie. Nie pozwalała na rozgrywanie piłki od tyłu stosując wysoki pressing. Myszkowianie łatwo tracili piłkę w środku pola, dawali się wyprzedzać i mieli problemy w grze ofensywnej. Wydaje się również, że nie tyle myszkowianie zagrali słabo co po prostu Kamyczanie zawiesili poprzeczkę za wysoko jak na możliwości naszego zespołu. Co jeszcze ciekawsze Pogoń w ostatniej kolejce przegrała u siebie z innym zespołem z dołu tabeli Orłem Psary Babienica i to w stosunku 4:0 co nie wcale nie obrazuje, że straciliśmy punkty ze słabym zespołem ale że każdy z każdym może wygrać.

Odnotować jeszcze trzeba, że w końcówce meczu za dwie żółte kartki został usunięty Piotr Napora i ostatnie minuty MKS musiał radzi sobie w dziesiątkę.

Trudno kogoś wyróżniać w drużynie MKS-u. Kiedy na największe brawa zasługuje bramkarz oznacza to, że napastnicy nie dali powodów do radości a w obronie zespół dał się wykazać  właśnie golkiperowi. Pewnie zachowywał się na lewej obronie Ariel Mikołajczyk a w napadzie jedna akcja wystarczyła Danielowi Rucińskiemu aby wywalczyć rzut karny. Dopóki miał siły, poprawnie w środku pomocy zachowywał się również Robert Szczepaniak. Mecz ten to kolejny materiał poglądowy co do potencjału naszego zespołu. Rzeczywistość ligowa pokazuje, że choć zawsze punkty są na wyciągnięcie ręki to jednak często za trudno po nie sięgnąć.

Rehabilitacja może nastąpić  już w środę, kiedy MKS zmierzy się z w Rzerzęczycach z tamtejszym Orkanem. Na wyjazdach MKS gra lepiej niż u siebie stąd wiara  w 3 punkty nie jest więc bezpodstawna.

MKS Myszków – Pogoń Kamyk 0:0

Skład MKS: Bruś – Mikołajczyk, Dziółka, Krawczyk, Nowakowski – Korbel, Szczepaniak, Napora, Ulanicki – Rados, Ruciński

Grali też: Gradek, Filipowicz, Szczepankiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ten + seventeen =