Historyczne zwycięstwo z Ostoją w Żelisławicach

Ostatni sparing przed wiosennymi rozgrywkami sezonu 2013/2014 z Ostoją Żelisławice zakończył się wygraną 2:0. To duże wydarzenie, bo zespół z Żelisławic jest stałym sparingpartnerem MKS-u w ostatnich latach i od dawna nie udało się tego A-klasowego zespołu pokonać. Zazwyczaj mecze kończyły się remisami choć zdarzyło się i zwycięstwo Ostoji. Ten trend został w sobotę przezwyciężony.

W pierwszej połowie akcje myszkowianom się nie kleiły a naprawdę dobre sytuacje do zdobycia gola mieli gospodarze. Żadnej okazji jednak nie wykorzystali i mecz  do przerwy zakończył się remisem. Po dokonaniu zmian, wyższość podopiecznych Jakuba Dziółki była bardzo wyraźna. Dłuższa i bardziej wyrównana ławka rezerwowych niebiesko-białych spowodowała, że od akcji pod bramkowych zaczęło się roić. Skuteczność jednak nie była mocnym atutem i problem ten zapewne nadal wiosną będzie naszej drużynie doskwierać. Spośród stworzonych sytuacji wykorzystane zostały jedynie dwie. Bramki zdobyli Piotr Filipowicz i Błażej Gradek.

Sam wynik z niewygodnym rywalem cieszy. Gra, szczególnie w pierwszej połowie pozostawiała wiele do życzenia. Trener jednak znalazł kilka wskazówek co do ustawienia i doboru zawodników na sobotni mecz z liderem i głównym kandydatem do awansu Polonią Poraj, bowiem najważniejsze, żeby zagrali zawodnicy, którzy są w optymalnej formie.

Ostoja Żelisławice – MKS Myszków 0:2 (0:0)

Skład MKS: Bruś – Nowakowski, Filipowicz, Dziółka, Krawczyk – Wrona, Szczepaniak, Napora, Korbel – Rados, Ruciński

Grali też: Gęsikowski, Wieczorek, Błaszczyk, Szczepankiewicz, Ulanicki, Gradek, Lewicki, Mikołajczyk

Bramki MKS: Filipowicz, Gradek

2 thoughts on “Historyczne zwycięstwo z Ostoją w Żelisławicach

    1. to na pewno zasługa Pana dyrektora MOSiR. gdyby jego pomoc to MKS by nie istniał. To on zarządza obiektem MKS-u , który jest w bardzo dobrej formie . Pan Piotr W. „sponsoruje również Boisko LKS Mrzygłód, oraz strzelnicę, zapominając o jego miejscu pracy tj. MOSiR – który to obiekt się wali. Wszędzie grzyb, z zewnątrz walący sie balkon, nie wspominając o natryskach przypominających lata 80.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twenty + 3 =