Kolejne stracone punkty

W sobotę o godzinie 16 na stadionie przy ul. Pułaskiego zagościł zespół Liswarty Lisów. Faworytem tej konfrontacji był bez wątpienia MKS, który zajmuję wyższą lokatę w tabeli no i który był gospodarzem spotkania. Lisowianie pokazali się z bardzo dobrej strony, ambitnie realizując plan defensywny i bardzo groźnie kontratakując. Zdecydowanie zasłużyli na wywiezienie punktów z Myszkowa.
Obraz meczu w pierwszej i drugiej połowie był bardzo podobny. Myszkowianie starali się konstruować akcje ofensywne w ataku pozycyjnym jednak ogromne problemy ze stworzeniem składnych akcji nie pozwoliły na stworzenie wielu dogodnych sytuacji podbramkowych. W nielicznych groźnych sytuacjach bądź brakowało precyzji, bądź na przeszkodzie stawał pewnie interweniujący bramkarz Liswarty. Zespół z Lisowa stworzył również dobre okazje. W pierwszej połowie po bardzo dobrej interwencji Michała Brusia MKS uniknął straty bramki. W drugiej połowie po kilku niepewnych interwencjach stoperów MKS-u bądź to Michał Bruś ratował zespół a w jednej sytuacji sędzia w dyskusyjny sposób nie podyktował rzutu karnego. Wydaje się jednak, że w sytuacji sam na sam z bramkarzem napastnik gości nie trafił czysto w piłkę, choć zdania na ten temat na pewno nie podzielą przedstawiciele drużyny gości. Mecz zakończył się rezultatem bezbramkowym, choć przeciwnik mógł wywieźć z Myszkowa 3 punkty o co nie moglibyśmy mieć żalu.
Myszkowianie zagrali jedne z najsłabszych meczów na swoim obiekcie. Po dobrym, choć jedynie zremisowanym spotkaniu w Mstowie po raz kolejny nie zdobyli kompletu punktów, pomimo, że przeciwnik nie był na pewno drużyną lepszą. Martwi to, bo do czołówki daleko a przed nami trudne spotkanie z mocnym Lotnikiem Konopiska.
Dodatkowo kontuzji nabawił się Kacper Lewicki. W niepełnej dyspozycji jest Daniel Ruciński, motor napędowy drużyny. Brak Roberta Szczepaniaka jest widoczny w środku pola, choć tam dobrze radzi sobie Kamil Korbel a i ambitnie gra Marcin Krawczyk. W sytuacji gdy na boisku nie ma trenera Dziółki brakuje osoby kierującej grą od tyłu a takie zadanie musi wypełniać jeden ze stoperów. Słabości jest jeszcze wiele ale ich obnażenie być może pozwoli na szybsze ich wyeliminowanie.
MKS Myszków – Liswarta Lisów 0:0
 
Skład MKS-u: Bruś – Mikołajczyk, Błaszczyk, Filipowicz, Nowakowski – Ruciński, Krawczyk, Korbel, Lewicki – Rados, Szczepankiewicz
Grali też: Ulanicki, Gradek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 + 8 =