MKS Myszków odcięty od dotacji

Przeliczyli się jednak, bo burmistrz Włodzimierz Żak oświadczył od razu, że musi brać pod uwagę potrzeby całego społeczeństwa w Myszkowie, a nie przede wszystkim osób związanych z MKS Myszków. – Tradycja klubu z jednej strony zobowiązuje, ale z drugiej strony nie możecie oczekiwać, że wam się należy a innym nie. Przychodzą do mnie ludzie, którzy nie mają gdzie mieszkać – argumentował m.in. Włodzimierz Żak. – Czekamy na końcowe rozliczenie budżetu 2010 roku. Może pojawią się jakieś wolne środki. Ale musicie zintensyfikować działania i pokazać że ma być pomoc. Moim zdaniem stowarzyszenie powinno pójść w kierunku rozwiązań strategicznych.

Burmistrza skrytykował starosta Leon Okraska, który notabene jest członkiem klubu. – Ja wiem, że zadań jest wiele i mieszkania są bardzo ważne, ale proszę wziąć jedno pod uwagę. To pan przedstawia radnym projekt budżetu i może powiedzieć pan radnym, że chodnik będzie na przykład o 100 m krótszy i znajdziemy te 100 tysięcy złotych. To dla mnie dziwne, że taka koalicja, taka przewaga i klub sportowy chcą zniszczyć – powiedział Okraska. – Kiedy było przeznaczone na klub 300 tys. zł w budżecie miasta była nadwyżka. Myszków jak długo istnieje, nie miał tak trudnej sytuacji budżetowej jak w tym roku – odbijał piłeczkę burmistrz Żak.

– Startowaliśmy z jednej opcji i liczyliśmy, że wystąpienie pana burmistrza nie będzie jak belfra czy nauczyciela. A tematem tego wystąpienia było co członkowie stowarzyszenia mają robić, by było lepiej. Działam w piłce od ponad dwudziestu lat i wiem jak się zdobywa środki. Firma jeżeli ma coś dać to czegoś od miasta oczekuje. Nie pouczajmy się co mamy zrobić tylko zróbmy wszystko, aby środków było jak najwięcej. Chcemy żeby nie było mniej pieniędzy w tym roku na stowarzyszenie a dwa razy więcej – stwierdził z kolei Janusz Jakubiec, przewodniczący Rady Powiatu i zarazem członek MKS Myszków.

Dodał też, że klub stracił sponsora w wyniku zwycięstwa Żaka w wyborach burmistrza. Dodał, że stowarzyszenie i klub oczekiwały by tego, że nowy burmistrz te straty pokryje dając pieniądze z budżetu miasta. – W każdym budżecie na coś brakuje. Jest to tylko kwestią wyboru. Do budżetu można pozyskiwać środki w różny sposób – mówił Jakubiec. Stwierdził też, że fatalny stan dróg powoduje, że sponsorzy zlokalizowani np. na Światowicie na terenie Myfany nie chcą dawać pieniędzy na klub, bo ciężko do nich dojechać objazdem przez ul. Kolejową.

Dyskusji przysłuchiwała się część przybyłych na spotkanie piłkarzy MKS Myszków, ale nikt z zawodników nie zabrał głosu. Mieli spotkać się z zarządem w poniedziałek, ale wiadomo było, że nie mają co oczekiwać optymistycznych informacji.

Podczas zebrania do dymisji podał się zarząd klubu i doszło do wyborów nowego zarządu. Prezesem po raz kolejny wybrano Ireneusza Pieczarę. Będzie to chyba najtrudniejsza prezesura.

Autor: Krzysztof Suliga

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + eight =