MKS remisuje w meczu 19 kolejki

MKS Myszków rundę wiosenną zaczyna od remisu (1:1)

W sobotnim meczu inaugurującym rozgrywki wiosenne ligi okręgowej, drużyna MKS Myszków po bardzo dobrym meczu wywiozła z Kamieńskich Młynów jednopunktową zdobycz.

Mecz toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy starali się rozgrywać atak pozycyjny. Nasza drużyna bardzo dobrze realizująca założenia taktyczne rozbijała ataki Warciarzy i groźnie kontratakowała. Przypomnijmy, że w poprzedniej rundzie myszkowianie łatwo ulegli dzisiejszym rywalom 1:5.

Dzisiaj takiej różnicy już nie było widać. Po jednej z wzorowo wyprowadzonych kontr i dokładnym zagraniu Daniela Rucińskiego, piłkę do bramki gospodarzy skierował Daniel Sroślak. Była to 25 minuta spotkania. Chwilkę później dobrą okazję do podwyższenia zmarnował Szymon Zboralski. Myszkowianie nadal skutecznie blokowali dostęp do swojej bramki a chyba nieco zaskoczeni postawą naszej drużyny gospodarze dość nieporadnie konstruowali akcje. Jedno z długich zagrań na napastnika gospodarzy zakończyło się skuteczną interwencją Marcina Zawrzykraja, który wygrał pojedynek główkowy ale sędzia tego spotkania dopatrzył się jego przewinienia  i podyktował rzut wolny z około 20 metrów. Stały fragment na bramkę zamienił zawodnik gospodarzy i MKS remisował do przerwy 1:1.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił, jednak stwarzanie sytuacji bramkowych przychodziło zawodnikom z Pułaskiego coraz trudniej. Coraz częściej interweniował Bartłomiej Gęsikowski, który w 90 minucie wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam z zawodnikiem. Gospodarze zmarnowali po drodze kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki ale postawą cechującą się dużą ambicją i wolą walki MKS w pełni zasłużył na remis. Cieszy dobra postawa linii defensywnej, która zagrała w eksperymentalnym ustawieniu. Za żółte kartki pauzował lider drużyny Robert Lamch a z powodu urazu nie wystąpił też Piotr Filipowicz. Parę stoperów stanowili więc Marcin Zawrzykraj i Marcin Maternik, pozyskany w ostatniej chwili z czwratoligowego Zagłębiaka Dąbrowa Górnicza. Obaj zasłużyli na najwyższe noty. Bardzo solidnie zagrali boczni obrońcy, Krzysztof Wnuk i Kamil Pysno. W środku pomocy grała myszkowska młodzież, która przechodzi przyspieszony kurs zdobywania doświadczeń w drużynie seniorów i swoje zadanie też wykonała. Cieszy też dobra postawa Błażeja Gradka.

Podkreślić należy dobrą realizacje założeń taktycznych, która pomaga zniwelować braki w doświadczeniu i umiejętnościach a w konsekwencji daje szansę na kolejne punkty w kolejnych meczach. W podstawowym składzie zagrało aż 9 naszych wychowanków co stanowi ewenement nawet na skalę ligi okręgowej a doliczając zmiany grało ich 12. Jeżeli zawodnicy MKS-u nadal będą stanowili na boisku jedność to progres w wynikach musi być widoczny.

Warta Kamieńskie Młyny – MKS Myszków 1:1 (1:1)

Bramka dla MKS: Daniel Sroślak

MKS: Gęsikowski – Pysno, M. Zawrzykraj,  Maternik, Wnuk – Ruciński (46. Gordel), Napora, Lewicki, Zboralski,  Gradek (70. Przybyłek) – Sroślak (80. Gorzkowski)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × four =