Myszków na szczycie

Nawet najwięksi optymiści nie mogli przypuszczać, że początek sezonu dla beniaminka IV ligi MKS-u Myszków będzie tak udany i że po czterech pierwszych meczach sezonu zespół będzie miał na koncie 10 punktów, będzie niepokonany i do tego nie straci nawet bramki. Taka jednak okazała się rzeczywistość, gdyż w sobotnie popołudnie MKS pokonał trzecią siłę poprzedniego sezonu czwartej ligi Sarmację Będzin.

Mecz rozpoczął się od zaznaczenia swojej siły przez zespół gości. Sarmacja zepchnęła MKS do obrony i bądź rozgrywała piłkę w ataku pozycyjnym bądź egzekwowała rzuty rożne. Myszkowianie mieli problemy z utrzymaniem się przy piłce i wyprowadzaniem kontr. Ofensywna akcja Pawła Mazurka zakończona dośrodkowaniem do Tomasza Radosa przyniosła prowadzenie podopiecznym Dawida Krzętowskiego. Piłka po delikatnym rykoszecie wpadła w samo okienko bramki gości. Chwilę później na indywidualną akcję zdecydował się Paweł Skwarczyński, który walcząc w polu karnym z dwoma obrońcami został delikatnie zahaczony i sędzia spotkania podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił ponownie Tomasz Rados i było już dwa do zera. Na przerwę myszkowianie schodzili więc ze znakomitym rezultatem.

W drugiej połowie mecz był bardziej wyrównany. Nadal atakowali będzinianie, jednak  coraz częściej groźne kontry wyprowadzali niebiesko-biali seryjnie marnując okazje do pogrążenia rywali. Goście zachowywali się podobnie. Niewykorzystane sytuacje będą się śniły trenerom i zawodnikom Sarmacji jeszcze długo. W ostatnich minutach meczu nawet strzał z metra do pustej bramki nie trafił do siatki. Chwilę wcześniej Sylwester Kryger wybił piłkę z linii bramkowej. Znakomicie bronił Michał Bruś a w pozostałych sytuacjach piłka mijała cel. Sarmacja był niezwykle groźna i pokazała się z bardzo dobrej strony. Na siłę fizyczną przeciwników, myszkowianie odpowiedzieli ogromną ambicją walcząc bohatersko przez cały mecz i zasługując na to by szczęście pozostało przy nich i pozwoliło na zgarnięcie pełnej puli punktów.

15

Bardzo dobrze zagrała linia obrony dyrygowana przez Tomasza Zdanowskiego oraz Marcina Maternika. Z dobrej strony pokazali się też młodzieżowcy występujący na bokach obrony Bartosz Braksator i Paweł Mazurek. W pomocy ambicją i determinacją imponował Paweł Skwarczyński. Tomasz Rados grał niezwykle ambitnie a do tego skutecznie. MKS mimo, iż spotkał się z drużyną silną jeśli nie silniejszą pokazał, że nawet w takiej sytuacji ma wystarczająco dużo potencjału by strzelić gola a później skutecznie bronić wyniku. Szczęście też na razie jest po stronie MKS-u i stąd tak imponujący start sezonu. Zespołowi należą się ogromne brawa za wolę walki i wykorzystanie 120% swoich szans.

Swoją znakomitą postawą zawodnicy MKS-u  zasłużyli na to by na mecz z Ruchem Radzionków za tydzień pojechać jako drużyna szczytu tabeli. Przeciwnik najtrudniejszy z trudnych ale i satysfakcja zmierzenia się z tak utytułowanym i silnym zespołem ogromna.

Dziękujemy też kibicom za liczne stawiennictwo na meczu, który obserwowało blisko 300 osób.

MKS Myszków – Sarmacja Będzin 2:0 (2:0)

Skład MKS: Bruś – Braksator, Maternik, Zdanowski, Mazurek – Skwarczyński, Korbel, Szczepaniak, Żurawski, Rados – Zboralski

Zagrali też: Kryger, Rosochacki, Wrona, Przewieźlik

Bramki: Rados x 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 × five =