Niedzielny sparing z LKS Ostoja Żelisławice

Sparing: MKS Myszków - LKS Ostoja Żelisławice

W dniu 12 lutego 2012r. na boisku OSIR-u w Zawierciu rozegrany został mecz sparingowy pomiędzy Ostoją Żelisławice a MKS Myszków. Po ciekawym spotkaniu obfitującym w wiele podbramkowych sytuacji A klasowa Ostoja pokonała MKS 6:5. Mimo, że mecz rozgrywany był w temperaturze -10 stopni Celsjusza a wynik iście hokejowy to warunki do gry na sztucznej płycie w Zawierciu były idealne.

Od początku meczu ton grze nadawała wzmocniona w przerwie zimowej Ostoja. Znakomite interwencje Bartłomieja Gęsikowskiego ratowały jednak MKS przed utratą bramek. Od początku spotkania w drużynie niebiesko-białych testowany był Paweł Lichterowicz, który pokazał się z dobrej strony, mimo, że na tym etapie przygotowań ma jeszcze spore braki w przygotowaniu fizycznym. Po około 30 minutach dominacji Ostoi, zespół ten udokumentował swoją przewagę zdobywając pierwszą bramkę. Z dobrej strony pokazywał się grający w środku pola, pamiętany z występów na ekstraklasowych boiskach Robert Sierka. Od 30 minuty spotkania coraz częściej do głosu dochodzili myszkowianie i w końcówce po bramkach Gradka i Rucińskiego zmienili wynik spotkania. Na przerwę MKS schodził prowadząc 2:1. W drugiej połowie na boisku pojawili się wszyscy zawodnicy rezerwowi i zespół z Żelisławic znów zyskał przewagę. Zdobył w tym czasie 5 bramek. MKS odpowiedział tylko 3 trafieniami i mecz skończył się wynikiem 6:5. Bramki dla zespołu z Pułaskiego zdobyli jeszcze Gorzel i Wnuk a także drugie trafienie zaliczył Gradek. Zawodnika tego pamiętamy z dobrych występów na trzecioligowych boiskach, jednak kontuzja wyeliminowała go z całej rundy jesiennej tego sezonu. Jego powrót do składu byłby na pewno ogromnym wzmocnieniem naszej drużyny. Z dobrej strony pokazali się po raz kolejny Krzysztof Wnuk i Daniel Ruciński, którzy udokumentowali swoją grę bramkami. W obronie prym wiódł jak zawsze Robert Lamch. Cieszy, że w pierwszym składzie zagrało aż 10 zawodników z Myszkowa. Zabrakło jednynie Szymona Zboralskiego i Arkadiusza Baraniewicza, narzekających na grypę żołądkową.

Sparing był bardzo pożyteczny. Ostoja okazała się bardzo wymagającym i dobrze zorganizowanym zespołem a w zespole MKS wszyscy zawodnicy mogli rozegrać co najmniej 45 minut. Na tym etapie przygotowań to już bardzo dużo.

Przypomnijmy, że startując do rundy jesiennej, zespół nie rozegrał żadnego sparingu. Teraz ma za sobą już 3 mecze, do rozegrania jeszcze co najmniej 6 meczów kontrolnych i coraz szerszą ławkę. Oby powstało z tego coś dobrego.

Skład MKS Myszków: Gęsikowski – Wnuk, Lamch, Lichterowicz, Przybyłek – Gradek, Dudek, Napora, Ruciński – Lewicki, Sroślak.
W drugiej połowie grali: Gorzkowski, Gembka, Ł. Zawrzykraj, Piątkowski, Gordel, Bartnik.

Skład LKS Ostoja Żelisławice: Bramkarz: Majuch, Jankowski, Syrek, Gruszka, Ociepka, Choiński, Sierka, Szczodrowski, Cichoń, Gruszka, Machura

Bramki dla MKS-u: Gradek 2, Ruciński, Gordel, Wnuk.
Bramki dla LKS-u: 2x Sierka, Gruszka, Machura

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − 12 =