Punkty z charakterem

Myszkowianie w sobotę zagrali bardzo emocjonujące i stojące na dobrym poziomie spotkanie z niedawnym czwartoligowcem, Lotem Konopiska. Lot zajmujący wyższą lokatę w ligowej tabeli od MKS-u pokazał swoje atuty, ale na ambitnych, zdeterminowanych i skoncentrowanych niebiesko-białych było to w sobotę za mało. Mecz ten pokazał, że nawet w trudnych sytuacjach, a w takiej bez wątpienia znaleźli się zawodnicy MKS-u po niespodziewanej porażce z Victorią Częstochowa w ostatniej kolejce walka na całej szerokości boiska i pełne zaangażowanie daje gwarancję dobrego widowiska i mocno przybliża do sukcesu.

Początek spotkania należał zdecydowanie do MKS-u. Myszkowianie oddawali sporo strzałów, stwarzali akcje skrzydłami boiska. Brakowało jedynie wykończenia. W 20 minucie spotkania wracający po urazie kostki Tomasz Rados przechytrzył w polu karnym obrońców Lotu i strzałem z półwoleja zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. Zawodnicy z Konopisk odpowiedzieli po niespełna 5 minutach. Niegroźne dośrodkowanie z bocznego sektora boiska przy biernej postawie obrońców i błędzie Michała Brusia, goście po strzale główką z 7 metrów zamienili na bramkę wyrównującą. Spotkanie się trochę wyrównało, jednak większą wolę zwycięstwa wciąż okazywali podopieczni trenera Krzętowskiego i po ładnej akcji z końcówki pierwszej połowy ponownie Tomasz Rados ponownie strzałem z półwoleja dał prowadzenie gospodarzom.

Druga połowa była dość wyrównana, choć myszkowianie mieli kilka dobrych okazji by podwyższyć prowadzenie. W najlepszej z nich piłkę po znakomitym dwójkowym zagraniu Rados – Winnicki z linii bramkowej wybił zawodnik lotu. Sędzia nie uznał jeszcze bramki zdobytej przez Piotra Nowakowskiego odgwizdując spalonego a później zakończył spotkanie.

Myszkowianie zasłużyli na słowa uznania za swoją postawę. Grali bez kontuzjowanego Szymona Zboralskiego i nieobecnego Sylwestra Krygera a w ostatniej chwili uraz stopy zgłosił Kamil Korbel, co mocno pokrzyżowało plany szkoleniowcowi. Aż osiem zmian pozycji w porównaniu z poprzednim składem i cztery zmiany personalne na pewno nie ułatwiają zadania, ale swoje problemy mają z pewnością również nasi przeciwnicy, którzy tez nie wystąpili w najmocniejszym składzie.

MKS – Lot Konopiska 2:1 (2:1)

Skład MKS: Bruś – Nowakowski, Maternik, Mikołajczyk, Kołodziej – Winnicki, Szczepaniak, Zdanowski, Wrona – Rados, Szczepankiewicz

Grali też: Gajda, Pysno, Kowalski, Korbel

Bramki: Rados x 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twenty − 11 =