Relacja: Sparta Lubliniec – MKS Myszków

Sparta Lubliniec - MKS Myszków

Sparta Lubliniec potwierdza swoją siłę, w rozegranym w sobotę meczu z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli MKS-em, wygrywając przed własną publicznością 8:0.

Kibice myszkowskiego MKS-u po ostatnim bardzo dobrym występie i wygranej 4:0 z Okszą Łobodno w wyjazdowym spotkaniu, spodziewali się wywiezienia przez niebiesko-białych kompletu punktów z Lublińca.

Kiedy kibice jeszcze nie rozsiedli się wygodnie na trybunach bo już w 9 minucie spotkania zawodnicy Sparty po silnym i precyzyjnym strzale z dystansu zdobyli prowadzenie w meczu. Kolejne minuty spotkania, to konsekwentne konstruowanie akcji przez obie drużyny. MKS skupił się głównie na wyprowadzaniu szybkich kontrataków, z których mógł strzelić dwie bramki. Nasi zawodnicy mieli sporo problemów z podaniami, przez co często tracili piłkę. Przed zakończeniem pierwszej połowy meczu, a dokładnie w 43. minucie B. Gęsikowski zmuszony był po raz kolejny do wyciągnięcia piłki z własnej siatki. Choć tym razem myszkowski golkiper minął się z piłką, to kilkukrotnie udało mu się skutecznie wybronić swój zespół przed kolejną utratą bramki.

Sparta Lubliniec - MKS Myszków

W drugiej połowie meczu zmiany ofensywnych zawodników w MKS-ie nie przyniosły zamierzonych rezultatów, widać też było znaczne zmęczenie myszkowskich piłkarzy. Sparta Lubliniec skutecznie przerywała akcje, zanim nasi zawodnicy zdołali je wypracować. Mieliśmy kilka dobrych sytuacji do zdobycia bramki, jednak brak pewności siebie przy oddawaniu strzałów na lubliniecką bramkę nie przyniósł pozytywnego skutku. W 7 minut bo od 57. do 64. minuty Sparta po świetnych podaniach, strzela kolejne trzy bramki, skutecznie odbierając chęci do dalszej gry zawodnikom z Myszkowa. Kolejne dwa gole dla gospodarzy były tylko kwestią czasu. Na szczęście tylko dwie – ponieważ bramkarz myszkowskiej drużyny wybronił trzy strzały, które zgromadzeni na stadionie Sparty kibice widzieli już w bramce. Pod koniec spotkania emocje wśród niebiesko-białych sięgnęły zenitu. Jeden z sędziów wywołał na boisku burzę przez swoje niedopatrzenie, usilnie starał się mu to wytłumaczyć kapitan myszkowskiej drużyny – Robert Lamch, za co w efekcie dostał żółtą kartkę, choć grono lublinieckich kibiców spodziewało się czerwonego kartonika.

Gole:
1:0 Nowiński 9′
2:0 D. Gadecki 43′
3:0 Ozga 55′
4:0 Borowiec 57′
5:0 Borowiec 60′
6:0 D. Gadecki 64′
7:0 Borowiec 75′
8:0 Nowiński 88′

Kartki:
Zawrzykraj 60′ ż
Baraniewicz 75′ ż
Lamch 90′ ż

Skład MKS Myszków: Gęsikowski – Przybyłek, Zawrzykraj, Piątkowski, Lamch, Napora (46′ Gil – 85′ Gorzkowski), Lewicki, Dudek (70′ Gordel), Baraniewicz, Chybiński (55′ Sroślak), Zboralski

Skład Sparta Lubliniec: Janoszka – Zachnik (46′ Gałęziok), Ozga, A.Gadecki, Polis, Dorożyński, Nowiński, Szyguła (72′ Markowski), Kurkowski (61′ Skolik), D.Gadecki, Borowiec (76′ J.Sowa)