Rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki, cuda tylko w soboty

W sobotnie przedpołudnie MKS spotkał się z Górnikiem Piaski, zespołem teoretycznie słabszym bowiem nasi rywale zajmowali w tabeli przed tym spotkaniem trzynaste miejsce. Początek spotkania zdawał się potwierdzić, że myszkowianie mają podstawy by liczyć na punkty w tym meczu, bowiem dwa razy w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Tomasz Żurawski a stwarzanie sytuacji pod bramką rywala nie nastręczało jego kolegom większych trudności. Szkopuł w tym, że żaden z niebiesko-białych nie trafił do siatki a sztuka ta udała się rywalom i to aż dwukrotnie.  Pomimo, że zawodnicy z Czeladzi nie stwarzali większego zagrożenia a to myszkowianie mieli w polu przewagę wynik do przerwy brzmiał 0:2 a obie bramki i akcje po jakich goście zdobyli bramki należą do filmowych. MKS-owi zdecydowanie brakowało umiejętności znalezienia się w sytuacjach podbramkowych i precyzji w wykończeniu licznie stwarzanych sytuacji podbramkowych. Pewnie też zachowywał się w bramce golkiper przyjezdnych.

reklama1

W drugiej połowie myszkowianie jeszcze bardziej zdominowali grę zamykając rywala na jego połowie. Liczne stałe fragmenty czy nawet sytuacje sam na sam z bramkarzem nie dawały jednak MKS-owi nawet bramki kontaktowej. Dopiero w 70 minucie spotkania najaktywniejszy w naszym zespole Paweł Skwarczyński, zmęczony chyba indolencją strzelecką napastników, z zerowego prawie kąta zmieścił piłkę w siatce. Myszkowianie uskrzydleni zdobyciem bramki i niesieni wzmagającym się dopingiem  kibiców, nabrali wiatru w żagle i po chwili po strzale głową  Szymona Rosochackiego doprowadzili do wyrównania. Do końca spotkania pozostawał  jeszcze kwadrans i podopieczni Dawida Krzętowskiego nie osiedli na laurach, dążą do zdobycia kolejnego gola. Po chwili po pięknym strzale Tomasza Radosa sprzed pola karnego piłka po raz trzeci na przestrzeni dziesięciu minut wpadła do siatki Górnika.

Drużyna Mecze Pkt Bz Bs
1 Gwarek Tarnowskie Góry 12 29 29 9
2 GKS II Katowice 12 24 36 14
3 Ruch Radzionków 12 24 39 11
4 Polonia Poraj 12 24 27 14
5 RKS Grodziec (Będzin) 12 23 30 14
6 MKS Myszków 12 23 18 18
7 Sarmacja Będzin 12 20 27 20
8 Concordia Knurów 12 17 28 25
9 Górnik Wesoła Mysłowice 12 17 16 22
10 Slavia Ruda Śląska 12 15 19 21
11 Unia Ząbkowice 12 15 19 20
12 Raków II Częstochowa 12 13 24 28
13 Górnik Piaski (Czeladź) 12 12 16 32
14 Przemsza Siewierz 12 12 19 28
15 Zieloni Żarki 12 8 16 25
16 Przyszłość Ciochowice 12 0 2 64

Goście bezradni do tego momentu w rozgrywaniu piłki ruszyli do ataku i przycisnęli myszkowian, zmuszonych do obrony rezultatu. Liczne kontry MKS-u nie dały już bramki pomimo kapitalnych okazji Szymona Rosochackiego a i gościom ambitnie walczącym „o życie” nie udało się doprowadzić do remisu.

Myszków po raz pierwszy od meczu z Ciochowicami w pierwszej kolejce rozgrywek, potrafił zdominować rywala w takim stopniu a mimo to mógł w tym meczu nie zdobyć punktów. Ilością stworzonych sytuacji podbramkowych można by obdzielić kilka spotkań jednak nic „nie chciał wpaść” i długo wydawało się, że tak już pozostanie do końca. Przy życiu jednak utrzymał nas Paweł Skwarczyński obecny w każdej akcji ofensywnej i walczący w obronie. Pawłowi za postawę należą się słowa najwyższego uznania. Mecz był niesamowicie ciężki a wielu zawodników zagrało poniżej swoich możliwości. Hart ducha i wiara w zwycięstwo do samego końca zostały jednak nagrodzone i po raz kolejny możemy z uznaniem spojrzeć na postawę drużyny. Wydawało się, że odwrócenie losów meczu jest niemożliwe ale to przecież MKS, który dokonuje w tym sezonie cudów. Cieszy na pewno powrót Pawła Mazurka i Gustawa Tomkowicza, którzy w kolejnym meczu ligowym powinni już osiągnąć lepszą dyspozycję fizyczną i znacznie wspomóc zespół. Martwią urazy Bartosza Braksatora i Tomasza Żurawskiego. O ile ten pierwszy ma szanse wykurować się na sobotni mecz ze Slavią, to w przypadku tego drugiego uraz mięśnia dwugłowego może wyłączyć go z gry  już do końca rundy.

Szansa na kolejne punkty już za tydzień w Rudzie Śląskiej.

MKS Myszków – Górnik Piaski 3:2 (0:2)

Skład MKS-u: Bruś – Braksator, Maternik, Kryger, Mazurek – Żurawski, Zboralski, Zdanowski, Skwarczyński, Rados – Rosochacki

Grali też: Tomkowicz, Kołodziej, Przewieźlik

Bramki MKS: Skwarczyński, Rosochacki, Rados