Skromnie ale za 3 punkty

Sparta Szczekociny, A Klasa

W sobotę MKS pokonał u siebie rywali 6:1 a dzisiaj pokonał na wyjeździe Spartę Szczekociny 1:0. Dobra gra obronna pozwoliła jednak mimo skromnej zdobyczy bramkowej na zgarnięcie pełnej puli punktowej. MKS wystąpił w tym meczu bez kilku podstawowych zawodników. Zabrakło Bartłomieja Wilka, Marcina Maternika, Kamila Pysno, jedynie połowę meczu mógł rozegrać Robert Szczepaniak. Powrócił do składu jednak dosyć niespodziewanie Arkadiusz Baraniewicz, który pomimo problemów z kolanem zdecydował się pomóc kolegom. Zespół rozegrał jednak dobre zawody a wszyscy zawodnicy, którzy grali do tej pory mniej zagrali na dobrym poziomie. Na ławce rezerwowych zasiedli też po raz pierwszy dwaj 16 latkowie z drużyny juniorów Sławomira Lamch tj. Konrad Liszczyk i Maciej Greń.

Przez cały mecz stroną dominującą byli myszkowianie, którzy stworzyli kilka korzystnych okazji bramkowych. Niestety rzut karny wykonywany w pierwszej połowie przez Kacpra Lewickiego został obroniony przez bramkarza gospodarzy, piłka też dwukrotnie zatrzymywała się na poprzeczce Spartan. Sędzia nie uznał też prawidłowo zdobytej bramki a w kilku innych sytuacjach źle nastawione były celowniki napastników niebiesko białych. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 70 minucie Piotr Filipowicz strzałem głową po stałym fragmencie gry. Młody wychowanek MKS-u zaliczył drugie z rzędu trafienie i po raz kolejny dobre spotkanie. Zespół ze Szczekocin sporadycznie zagrażał naszej drużynie ale w bramce skutecznie zagrał Bartłomiej Gęsikowski.

Skład MKS: Gęsikowski – Piątkowski ( Dudek ), Filipowicz, Jasiński, Ł. Zawrzykraj – Lewicki, Napora, R. Szczepaniak (Krawczyk), Podeszwa ( Sroślak ), Ruciński – Baraniewicz (Miśta)

Bramki MKS: Filipowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 − 7 =