Walec się rozpędza – MKS rozjechał Panki

Są tacy, którzy mówią żeby nie chwalić drużyny bo może to źle wpłynąć na nią i pozbawić koncentracji a niektórym zawodnikom pozwoli popaść w samozadowolenie. Gdyby uznać taką tezę za zasadną należałoby dzisiaj podać wynik meczu i zakończyć na tym jego opis.

Należy jednak oddać cesarzowi co cesarskie czyli zawodnikom MKS to na co dziś zasłużyli. A są to słowa pochwały i zadowolenia z ich postawy. Myszkowianie pokazali klasę i dojrzałość, zdaniem niektórych dzisiaj podopieczni Jakuba Dziółki zachowali się jak prawdziwi rutyniarze. Klasowy zespół to zespół który umie wygrywać a dobrze by było, żeby naszej drużynie ta umiejętność weszła w krew.

Mecz na wyjeździe z trzecią drużyną ligi –  KS Panki – która zdobyła dotychczas 46 pkt ponosząc jedynie 6 porażek i odnosząc aż 14 zwycięstw i z pewnością nie przypadkowo zajmuje miejsce niemal na szczycie naszej ligi należał do kategorii arcytrudnych. Stąd rezultat spotkania zaskakuje, pomimo, iż poziom gry naszych przeciwników prezentowany na przestrzeni całego sezonu jest bardzo wysoki.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla MKS-u. Dobre pierwsze minuty dały prowadzenie po pięknym trafieniu Tomasza Radosa. Po kilkunastu minutach swoją siłę pokazała drużyna z Panek, która przejęła inicjatywę i chwilę przed końcem pierwszej połowy doprowadziła do wyrównania. Wynik do przerwy był sprawiedliwy. Druga połowa dostarczyła grupie obecnych na meczu najwierniejszych kibiców z Myszkowa wielu emocji. Najpierw zespół na prowadzenie wyprowadził Sebastian Szczepankiewicz. Chwilę później jednak druga żółta (zdecydowanie omyłkowa) a w konsekwencji czerwona kartka Piotra Napory mogła spowodować poważne obawy o wynik. Do końca spotkania pozostało ponad 20 minut a  zespół musiał grać w dziesiątkę. Jakież więc było zdziwienie gdy chwilę później po udanej kontrze Kamil Korbel podwyższył na 3:1. Na tym jednak nie koniec. Niespełna trzy minuty po tym trafieniu kolejna po profesorsku rozegrana kontra i Sebastian Szczepankiewicz podwyższył na 4:1. Koncentracja w grze obronnej i niemal 100% skuteczność w rozegraniu szybkich ataków spowodowała, że dzieła zniszczenia dopełnił Tomasz Rados zdobywając gola na 5:1 i ustalając tym samym wynik meczu. Gospodarze pomimo gry w przewadze nie stworzyli sobie sytuacji do zdobycia gola co wystawia naszemu zespołowi jeszcze wyższą notę.

Po znakomitym, zwycięskim spotkaniu z Wartą Kamieńskie Młyny, MKS we wspaniałym stylu pokonał KS Panki aplikując jednej z najlepszych defensyw w lidze pięć bramek i to w meczu rozgrywanym w Pankach. Dość powiedzieć, że dotychczas zespół naszych dzisiejszych rywali stracił u siebie jedynie 11 bramek. Dzisiaj niemal połowę tej liczby zdobyli nadzwyczaj skuteczni myszkowianie.

Statystyki ligi na: liga.mksmyszkow.com

Na uwagę zasługuje również to, że zespół zagrał bez dwóch motorów napędowych: Daniela Rucińskiego borykającego się z urazem nogi oraz Roberta Szczepaniaka, który szybko opuścił boisko z powodu urazu, z którym walczył cały poprzedni tydzień. Mimo to wszyscy zawodnicy zagrali na równym ale co najważniejsze  wysokim poziomie co czyni trudnym wyróżnienie któregoś z nich. Na uwagę zasługuje fakt, że wszystkie bramki zdobyli zawodnicy sprowadzeni do MKS-u w przerwie zimowej. Łącznie czwórka zawodników grających w ofensywie tj. Rados, Korbel, Szczepankiewicz i Ulanicki zdobyła już 16 goli w 9 spotkaniach. Tego najbardziej brakowało MKS-owi w rundzie jesiennej, kiedy to drużyna trenera Dziółki pomimo przyzwoitej gry bardzo męczyła się zdobywaniem bramek.

Już w najbliższą sobotę o godz. 17 zespół MKS będzie można oglądać w starciu ze Zniczem Kłobuck. Serdecznie zapraszamy kibiców. Doping będzie bardzo potrzebny, bowiem z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra kilku podstawowych zawodników a i trapiące naszych zawodników kontuzje nie pozwolą im na szybki powrót do składu.

KS Panki – MKS Myszków  1:5 (1:1)

Bramki MKS: Rados x 2, Szczepankiewicz x 2, Korbel

Skład MKS: Bruś – Nowakowski, Dziółka, Błaszczyk, Mikołajczyk – Korbel, Krawczyk, Napora, Gradek – Szczepaniak, Rados

Grali też: Szczepankiewicz, Lewicki, Filipowicz, Wrona

2 thoughts on “Walec się rozpędza – MKS rozjechał Panki

  1. Macie błąd w tabeli. Pomyliliście w poprzedniej kolejce remis 2:2 w meczu Liswarty Lisów z Victorią z porażką 0:5 Orła Kiedrzyn z Wartą Mstów. Pzdr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × four =