Wielkie derby dla Myszkowa

Przez ostatnie lata nasz lokalny rywal Polonia Poraj była dla MKS-u poza zasięgiem, bezdyskusyjnie pokonując nasz zespół. Dla wiernych kibiców myszkowian było to doświadczenie trudne, bowiem najbardziej utytułowany za wyjątkiem Rakowa Częstochowa zespół naszego okręgu przez ostatnie lata musiał uznawać wyższość drużyn z gmin powiatu myszkowskiego, Zielonych Żarki i Polonii Poraj, odnoszących duże sukcesy na szczeblu czwartoligowym, gdzie naszego zespołu w ogóle nie było. Przyszedł jednak czas, kiedy hegemonię w regionie odzyskał MKS i to całkiem zasłużenie. Drużyna z Poraja dysponująca bardzo mocnym i ciekawym składem i prezentująca piłkę na wysokim poziomie musiała uznać wyższość niebiesko-białych, kontynuujących zwycięski masz w górę tabeli i wspaniały sezon.

Tabela IV LIGA 2015/2016, GRUPA: ŚLĄSKA I (Tabela MKS Myszków)

Mecze MKS Myszków

Źródło: polskieligi.net

Koszenie trawy

Mecz w pierwszej połowie był wyrównany. Polonia momentami rozgrywała piłkę na naszej połowie ale szczególnie groźna była w kontratakach, które wyprowadzała z dużą łatwością i szybkością. Na obraz pierwszej połowy duży wpływ miała postawa sędziego, który nie podyktował faulu na Bartoszu Brakstatorze i zdecydował o rzucie rożnym dla Polonii. Z tej akcji padła bramka dla gości. Rafał Psonka pięknym prostopadłym zagraniem obsłużył Sławomira Piwińskiego a w sytuacji sam na sam pokonał Konrada Kiepurę. Myszkowianie stwarzali groźne sytuacje pod bramką porajan ale z ogromnym szczęściem bronił Michał Łatka. Po chwili po raz kolejny dał o sobie znać sędzia, który po brutalnym faulu zawodnika gości eliminującym naszego obrońcę co najmniej z tego meczu nie pokazał nawet żółtej kartki. Atmosfera robiła się coraz bardziej nerwowa a czara goryczy przelała się gdy sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego po faulu na Pawle Skwarczyńskim. Chwała naszym zawodnikom, że potrafili się skupić na grze i nie dali się ponieść emocjom. Efektem dalszych ataków była bramka wyrównująca niezwykłej urody autorstwa naszego kapitana Tomasza Zdanowskiego, który kropnął z dwudziestego metra z taką siłą, że bramkarz gości nawet nie zdążył zareagować. Do przerwy nic już się nie zmieniło.

W drugiej odsłonie meczu więcej do powiedzenia mieli już podopieczni trenera Artura Mosny, którzy zdobyli dwa gole. Pierwszą bramkę po przerwie zdobył Tomasz Żurawski – który odzyskał piłkę w polu karnym i trafił do siatki. Na 3:1 bramkę strzelił z rzutu karnego Tomasz  Rados. Karnego sędzia podyktował za zagranie ręką w polu karnym. Do końca spotkania wynik się nie zmienił i zwycięstwo stało się faktem.

Polonia pokazała dużą jakość w grze i w każdej chwili w szczególności w pierwszej połowie meczu, jej akcje mogły zmienić losy meczu. Wiara w zwycięstwo, ambicja i zaangażowanie a także zespołowa gra po raz kolejny okazała się drogą do sukcesu. Tym razem do sukcesu, który ma szczególny smak. Zwycięstwo w derbach ma bowiem wielkie znaczenie dla MKS-u. Gratulacje dla naszej drużyny i trenera Mosny. Licznie zgromadzeni na trybunach kibice przeżyli wielkie emocje, prawdziwe emocje jakie można zobaczyć tylko u nas.

W środę mecz na wyjeździe z CKS Czeladź. Ale już za tydzień w sobotę naszym przeciwnikiem będzie rewelacyjnie spisująca się w ostatnich spotkaniach drużyna Slavii Ruda Śląska. Emocji nie zabraknie bo zawodnicy MKS-u zapowiadają walkę do końca sezonu. Mecz ze Slavią na naszym boisku w sobotę 28.05.2016r. o godz. 17.00.

MKS Myszków – Polonia Poraj 3:1 (1:1)

Skład MKS: Kiepura – Braksator, Maternik, Kryger, Nowak – Skwarczyński, Skórski, Zdanowski, Mazurek, Korbel – Żurawski

Grali też: Rados, Wrona, Rosochacki, Tomkowicz

Bramki: Zdanowski, Żurawski, Rados