Wielka niewiadoma – LKS Sieraków Śląski

LKS Sieraków Śląski zakończył tegoroczne występy na piłkarskich boiskach. Ostatnie spotkanie Sieraków przegrał z Orłem w Babienicy 1:2, prowadząc do przerwy i tracąc drugiego gola w końcówce spotkania. LKS zrzucił kotwicę na przedostatnim miejscu w tabeli. Czas na przerwę zimową i pytanie… co będzie dalej?

LKS Sieaków Śląski: „Kilka miesięcy temu byliśmy świadkami pewnego awansu LKS’u Sieraków Śląski do ligi okręgowej. Był czas na euforię, był czas na plany, była również nadzieja na podbój wyższej klasy rozgrywkowej. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej mroczna niż mogło się wydawać. Różnica pomiędzy A-klasą a częstochowską okręgówką nie była może kolosalna, a jednak w przebiegu rozgrywek wciąż czegoś brakowało. Wciąż LKS pozbawiony był małego trybu, który zespoliłby całość w dobrze pracującą maszynę.

Sieraków posiadał podstawowe cechy sposobiące go do walki z nowymi rywalami: stabilna i szeroka kadra stanowiąca mieszankę zawodników doświadczonych i debiutantów. Dobra organizacja klubu. Na boisku – waleczność, kolektyw i niezłe przygotowanie piłkarskie. Mimo tych atutów… wciąż pojawiały się luki. Oznaczały one straty punktowe, a właśnie liczby są tutaj bezlitosne. Liczby tworzą tą ligę. 

Wielokrotnie, z trenerem Adamem Jelonkiem, dyskutowaliśmy o przyczynach takiego stanu rzeczy. Szkoleniowiec LKS’u zawsze powtarzał – Jesteśmy mocni ale wszystko tkwi w naszych głowach. To tutaj zachodzą kluczowe reakcje i tutaj jest jakaś blokada – Być może tak i być może wiosną, kiedy wszyscy będziemy już wiedzieć jak smakuje okręgówka… blizny znikną?

Sporo mówią nam wspomniane liczby. LKS Sieraków zanotował w lidze 5 remisów, najwięcej ze wszystkich drużyn. To dobry sygnał, który świadczy o tym, że w pięciu przypadkach można było powalczyć o całą pulę. Spójrzmy jednak na statystyki bramkowe. Zespół w pierwszej części sezonu trafiał zaledwie 19-krotnie. Tylko, zamykająca tabelę, Sparta Tworóg posiada gorszy bilans. Może tu tkwi przyczyna? Mamy wszystko, gramy nieźle ale… nie strzelamy? Brakuje wisienki na torcie…

Nad tym wszystkim, w okresie zimowym, będą się zastanawiać ludzie związani z klubem. Może właśnie wtedy pojawią się wnioski, które pozwolą na wyeliminowanie szkodliwych drobiazgów? Wszystko jest jeszcze otwarte. LKS Sieraków Śląski wszedł na ring. Otrzymał kilka ciosów ale wciąż stoi na nogach. To nie jest nokaut. To tylko lekcja pokory. Każdy z osobna powinien rozważyć ją w swojej głowie.

Dzisiaj już wiemy, że aby przetrwać w lidze okręgowej – trzeba poświęcić znacznie więcej niż tylko sobotnie popołudnie. Trudne ale wykonalne. Jeśli w przyszłości okaże się, że LKS nie da rady i wróci do A-klasy… i tak będziemy dumni, że byliśmy świadkami pierwszego, historycznego awansu. Jeśli jednak Sierakowianie wzniosą się na wyżyny swoich ambicji – mogą powalczyć jeszcze o okręgowy byt. No ale… wszystko tkwi w naszych głowach. Myślmy, rozważajmy i rozmawiajmy. Teraz mamy na to czas i może nam to tylko pomóc. Do zobaczenia w rundzie wiosennej!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen + 16 =