Zwycięstwo na koniec udanego roku

MKS Myszków w meczu kończącym rozgrywki piłkarskie częstochowskiej ligi okręgowej grupy I zmierzył się w sobotę z zespołem Liswarty Lisów.

Goście zajmowali przed tym meczem 7 miejsce w ligowej tabeli a w rundzie rewanżowej jeszcze nie przegrali meczu. W Lisowie w sierpniu po bardzo wyrównanym meczu myszkowianie po golu Szymona Zboralskiego wygrali 1:0, choć w dużej mierze dobry rezultat zawdzięczają świetnie się wtedy spisującemu Michałowi Brusiowi. Spodziewano się więc niełatwej przeprawy, w której to jednak podopieczni Dawida Krzętowskiego byli wskazywani na faworyta.

Początek spotkania wiele w sprawie wyjaśnił, bowiem już po piętnastu minutach niebiesko-biali prowadzili 3:0. Już w pierwszej akcji meczu pod polem karnym został sfaulowany Krystian Winnicki a rzut wolny na bramkę zamienił Tomasz Zdanowski. Pomocnik myszkowian wykorzystał złe ustawienie w bramce Pawła Prandziocha i celnym strzałem uzyskał prowadzenie. Chwilę później pięknym dośrodkowaniem w pełnym biegu popisał się Piotr Nowakowski a efektownym szczupakiem piłkę do bramki głową skierował Paweł Skwarczyński. Niespełna minutę później piłkę przed polem karnym otrzymał Tomasz Rados, minął jednego obrońcę i strzałem obok golkipera gości podwyższył na 3:0. W 30 minucie spotkania ponownie Tomasz Rados wykorzystał sytuacje w polu karnym i było 4:0. Do przerwy wynik się już nie zmienił.

Druga połowa to wprawdzie przewaga gospodarzy jednak pełna niefrasobliwości w grze obronnej. Karę za rozluźnienie defensywy wymierzył MKS-owi Kamil Josek, który wpierw pod bramką w asyście kilku obrońców naszej drużyny znalazł drogę do siatki i ładnym uderzeniem od słupka pierwszą bramkę dla Liswarty. Drugie trafienie dla Liswarty było niezwykłej urody. Strzał z rzutu wolnego Kamila Joska choć z dość znacznej odległości również znalazł drogę do siatki. Piłkę na poprzeczkę zdołał skierować Michał Bruś jednak ta odbiła się na tyle niefortunnie, że trafiła w plecy naszego golkipera a następnie  do siatki. Myszkowianie zebrali się jednak w sobie i w końcówce nie pozwolili już na kolejne trafienia. Sami nie stworzyli pod bramką gości dużego zagrożenia. Przez ostatnie 4 minuty spotkania wymieniali piłkę między sobą w taki sposób, że lisowianie już z nią kontaktu nie mieli i tak zakończyli niezwykle udany rok piłkarski w Myszkowie.

Niebiesko-biali w cały roku 2014 ponieśli tylko 2 porażki, remisując 6 spotkań i  wygrywając 18. Wygrana z Liswartą była 8 wygraną z rzędu i szkoda, że przez swoją postawę stracili aż dwie bramki. Był to pierwszy taki mecz w tej rundzie. Do tej pory MKS Myszków tracił maksymalnie jedną bramkę w meczu. Gościom należą się więc wyraz uznania ale i podziękowania za wyrażenie zgody na rozegranie meczu w sobotę. Według regulaminu, mecz miał odbyć się w niedzielne przedpołudnie. Trudno też wyróżnić któregoś zawodnika MKS-u. Wszyscy zagrali na swoim poziomie a zespół dobrze funkcjonował jako całość.

Największe słowa uznania należą się jednak zawodnikom i szkoleniowcowi MKS-u. Pomimo, że drużyna była budowana „naprędce” i zespół klarował się w trakcie sezonu wynik końcowy jest imponujący. Zawodnicy pokazali prawdziwy charakter przetrzymując najtrudniejsze chwile i walcząc w każdym meczu o zwycięstwo pomimo, że w każdym niemal meczu musieli znaleźć sposób na nastawione na obronę zespoły. Strata zaledwie 7 bramek w 15 spotkaniach również budzi wielki szacunek. Za całokształt brawa i gratulacje. Co będzie w rundzie wiosennej, w której MKS zmierzy się z najlepszymi zespołami z drugiej grupy pokaże czas i decyzje jakie zostaną podjęte przez władze Myszkowa odnośnie wsparcia finansowania projektu o nazwie MKS Myszków. Czy będzie można powalczyć o coś więcej niż pierwsze miejsce w naszej grupie?

MKS Myszków – Liswarta Lisów 4:2 (4:0)

Skład MKS: Bruś – Kołodziej, Maternik, Kryger, Nowakowski – Ciekot, Zdanowski – Winnicki, Szczepaniak, Skwarczyński – Rados

Grali też: Korbel, Wrzosowski, Szczepankiewicz, Pysno

Bramki MKS: Zdanowski, Skwarczyński, Rados 2x
Bramki Liswarta: Kamil Joska 2x

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × two =