Zwycięstwo na zakończenie i bramka sezonu Marcina Zawrzykraja

MKS MyszkówDziś o godzinie 11.00 w 30 stopniowym upale przyszło drużynom Znicza Kłobuck i MKS Myszków zagrać ostatnie spotkanie sezonu. Obie drużyny zagrały bez wielu czołowych graczy stąd wydaje się, że siły były wyrównane. W drużynie niebiesko-białych zabrakło min. Szymona Zboralskiego, Arkadiusza Baraniewicza, Daniela Rucińskiego, Krzysztofa Wnuka i Błażeja Gradka – wszyscy leczą poważne kontuzje, Kamila Pysno – zdającego egzaminy na Katowickim AWF, czy Michała Szoty – pauzującego za kartki. Wszystko to jednak straciło znaczenie wobec dobrej postawy młodych zawodników MKS, którzy wzięli na siebie ciężar gry i wywiązali się z tego zadania bardzo dobrze. Nie można też nie wspomnieć o bardzo dobrej postawie i w tym meczu starszych zawodników Marcina Maternika, Marcina Zawrzykraja czy Roberta Lamcha. Ale po kolei.

Od pierwszych minut spotkania MKS stwarzał groźne sytuacje i już w 10 minucie prostopadłe zagranie za plecy obrońców Znicza na bramkę zamienił Daniel Sroślak, który kozłującą się piłkę posłał nad bramkarzem drużyny gospodarzy. Wspomnieć trzeba, że w meczu tym wystąpił w bramce Znicza bramkarz drużyny juniorów tego klubu. Drużyna myszkowska, dobrze grała w obronie i wyprowadzała groźne kontry. W 30 minucie jedną z nich wykończył Daniel Sroślak i było 2:0. Nie minęły jeszcze dwie minuty gdy piłkę na połowie MKS – u wywalczył Marcin Zawrzykraj, podniósł głowę do góry zauważył stojącego na 16 metrze bramkarza gospodarzy i strzałem z 60 metrów niczym David Beckham za młodych lat przelobował golkipera Znicza. Bramka jakiej jeszcze chyba w Częstochowskiej lidze okręgowej nie widziano. 3:0 i do przerwy wspaniała zaliczka. Trzeba też przypomnieć, że Marcin Zawrzykraj zdobył przed tygodniem arcyważna bramkę ze Spartą Lubliniec.

Druga połowa rozpoczęła się źle dla myszkowian, bowiem pierwszą akcję Znicz zakończył bramką. Do końca spotkania zawodnicy gospodarzy dzielnie atakowali próbując zdobyć kolejne gole, jednak ich celowniki nie były dobrze nastawione a i pewnie w bramce MKS-u zachowywał się Bartłomiej Gęsikowski. W ostatnich 20 minutach mecz się znowu wyrównał i do końca spotkania już sytuacja nie uległa zmianie.

Ostatni mecz w tym sezonie, zwycięstwo i dobra gra. Czy to wszystko wystarczy na to by MKS występował w przyszłym sezonie w lidze okręgowej. 26 punktów zdobytych na wiosnę pokazuje potencjał drużyny, która choć bardzo młoda zasługuje na pełny szacunek. Gdyby nie przełożona na rundę jesienną pierwsza kolejka rundy rewanżowej i prześladujący nasz zespół pech mogło być ich zdecydowanie więcej.

Brawo dla Zawodników, brawo dla Trenera, brawo za udaną rundę wiosenną.

Znicz – MKS:  1:3
Bramki MKS: Sroślak x 2, M. Zawrzykraj
Skład MKS: Gęsikowski – Przybyłek (75. Jasiński), Filipowicz, Maternik, Piątkowski – Gordel, Napora, Lamch (82, Gorzkowski), Lewicki – Zawrzykraj – Sroślak (80. Bartnik)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one × three =