Czapki z głów

MKS kończył rundę zasadniczą rozgrywek podzielonej ligi okręgowej grając na własnym boisku z rewelacją rozgrywek a zarazem wiceliderem tabeli – Amatorem Golce. Amator dość niespodziewanie przegrał ostatnio mecz na własnym boisku z Orłem Psary Babienica co mogło zwiastować problemy kadrowe zespołu naszych przeciwników. Również i do Myszkowa golczanie przyjechali bez czterech podstawowych zawodników co z pewnością miało wpływ na obraz i wynik meczu. Trener myszkowian również nie mógł skorzystać z usług wszystkich swoich zawodników, bowiem z urazami borykają się Tomasz Rados i przechodzący rehabilitację po zerwaniu ścięgna Achillesa – Sylwester Kryger.

reklama1

Od pierwszych minut meczu podopieczni trenera Dawida Krzętowskiego szturmowali bramkę Przemysława Woldana. Już w pierwszych trzech minutach mogli zdobyć dwie bramki ale raziła nieskuteczność w decydujących momentach. Sytuacje do zdobycia gola się mnożyły ale dopiero po kwadransie gry udało się Szymonowi Zboralskiemu skierować piłkę do bramki Amatora. W 33 minucie spotkania faulowany w polu karnym był Szymon Rosochacki a Tomasz Zdanowski zdobył bramkę strzałem z 11 metrów. Z czasem coraz lepiej radzili sobie goście ale żadna z trzech dobrych okazji do zdobycia gola w tej części meczu nie przyniosła im bramki.

W pierwszym kwadransie drugiej połowie więcej z gry mieli goście i kilka razy z dystansu próbowali zaskoczyć Michała Brusia. Próby doprowadzenia do korzystnego wyniku zakończyły się po podyktowaniu drugiego rzutu karnego dla niebiesko-białych. Po jednej z kontr Szymon Zboralski zwiódł w polu karnym obrońcę a później bramkarza i uderzył na bramkę. Piłkę zmierzającą do siatki ręką zatrzymał obrońca Amatora i oprócz kolejnej jedenastki myszkowianie otrzymali bonus w postaci gry do końca meczu z przewagą jednego zawodnika. Konsekwencją czerwonej kartki dla przeciwników ale i konsekwentnej gry MKS-u aż do 90 minuty były kolejne dwa trafienia autorstwa Szymona Zboralskiego i Błażeja Wrony.

Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem MKS-u, który udowodnił swoją supremację w I grupie ligi okręgowej. Na pochwałę za postawę w meczu jak zawsze zasłużył cały zespół wraz ze sztabem szkoleniowym. Z dobrej strony pokazała się linia obrony ze wskazaniem na parę stoperów Marcina Maternika i Tomasza Zdanowskiego. Kolejny raz na listę strzelców wpisał się Szymon Zboralski i wzrost formy tego zawodnika cieszy w kontekście meczów grupy mistrzowskiej. Goście grali odważnie i chwilami przeważali co nieczęsto się zdarzało na stadionie przy ul. Pułaskiego. Należą się za to słowa uznania. Brawa też za całokształt osiągnięć zespołu Amatora w debiucie na szczeblu ligi okręgowej.

Właściwie brakuje słów uznania dla zawodników i trenera w kontekście całej rundy zasadniczej. Zespół ciągle zmieniany i budowany po trudnym początku ligi, odniósł piętnaście zwycięstw z rzędu. Taki rezultat budzi respekt i to niezależnie w jakiej lidze zespół występuje. Utrzymanie koncentracji na odpowiednio wysokim poziomie, równej formy fizycznej i ciągła chęć wygrywania to cechy konieczne do odniesienia sukcesu. Zespół sprostał wyzwaniu. Przed zawodnikami i sztabem szkoleniowym jednak kolejne wyzwanie. Osiem meczów rundy mistrzowskiej z najlepszymi czterema zespołami grupy II ligi okręgowej. Dzięki wspaniałej serii zwycięstw MKS wypracował sobie na starcie przewagę 10 punktów nad zespołem Lotnika Kościelec, który zdobył najwięcej punktów w grupie drugiej.

Decyzje organizacyjne w sprawie rozgrywek grupy mistrzowskiej zapadną na spotkaniu w CZOZPN, które odbędzie się w środę. O szczegółach poinformujemy wkrótce.

MKS Myszków – Amator Golce 5:0 (2:0)

Skład MKS: Bruś – Nowakowski, Maternik, Zdanowski, Kołodziej – Skwarczyński, Ciekot, Korbel, Czerwiński, Zboralski – Rosochacki

Grali też: Szczepaniak, Wrona, Myga, Napora

Bramki: Zdanowski x 2, Zboralski x 2, Wrona