Grad goli w meczu z Piastem

Maciej Greń walczący na skrzydle

reklama1

Duet napastników Daniel Sroślak oraz Arkadiusz Baraniewicz z hat-trickiem. MKS Myszków nie dał szans dobrej choć słabo spisującej w meczach wyjazdowych drużynie Piasta Przyrów i pewnie wygrał 8:0.

W sobotnie popołudnie myszkowian czekał kolejny mecz z drużyną z czołówki. Tym razem przeciwnikiem był rywal wyjątkowo niewygodny, który zdobył już w tej rundzie wiele punktów – Piast Przyrów. Goście rozpoczęli bardzo dobrze sprawiając agresywną grą w defensywie sporo kłopotów w rozegraniu piłki naszym zawodnikom. Nie stwarzali groźnych sytuacji ale mecz toczył się w środku pola. Po 10 minutach gry myszkowianie zaczęli dochodzić do sytuacji, w których środkowi pomocnicy mogli prostopadłym podaniem obsłużyć napastników i pod bramką Piasta zaczęło się robić gorąco. Jedno z takich zagrań na bramkę zamienił Robert Szczepaniak. Szybko zdobyta bramka ułożyła mecz i niebiesko-biali stwarzali kolejne sytuacje. Po kolejnym prostopadłym zagraniu Arkadiusz Baraniewicz, w sytuacji sam na sam z bramkarzem, podwyższył na 2:0. Myszkowianie starali się wysoko atakować rywali ale często spóźniali się w obronie i piłkarze Piasta ładnymi klepkami wyprowadzali piłkę z własnych szyków obronnych. Nie potrafili jednak poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Bartłomieja Gęsikowskiego. Myszkowianie, choć stworzyli kilka dogodnych sytuacji żadnej nie zmienili na gola i pierwsza połowa zakończyła się ich wygraną 2:0.

Po przerwie przyrowianie wyraźnie opadli z sił. Myszkowianie szybko zdobyli 3 bramki i mecz był już rozstrzygnięty. Bramki zdobyli kolejno wygrywając pojedynki sam na sam z bramkarzem: Zroślak i Baraniewicz a na 5:0 po rzucie rożnym podwyższył Robert Lamch. Zawodnicy gości stracili już nie tylko siły ale i ochotę do gry i kolejne gole zdobyli Sroślak, który trafił dwukrotnie i Baraniewicz.

Mecz zakończył się nadspodziewanie wysokim wynikiem 8:0. Myszkowianie mieli okazję przetrenować kilka wariantów w rozegraniu i pracowali solidnie od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty zachowując wysokie tempo gry. Cały zespół zasłużył na słowa uznania choć jeszcze sporo jest do poprawienia. Za tydzień w niedzielę ostatni mecz w tej rundzie a naszym przeciwnikiem będzie kolejna czołowa drużyna rozgrywek, tym razem zajmująca trzecie miejsce Płomień Kuźnica Marianowa. To będzie dla MKS-u mecz rundy, który zadecyduje o kolejności w tabeli przed przerwą zimową.

MKS Myszków – Piast Przyrów 8:0 (2:0)

Skład MKS-u: Gęsikowski – R.Lamch, Filipowicz, Bartnik (Dudek), Pysno – Greń (Podeszwa), Napora (Piątkowski), R. Szczepaniak (Wilk), Ruciński – Sroślak, Baraniewicz

Bramki: Szczepaniak, Sroślak x 3, Baraniewicz x 3, R. Lamch